Rekordowe Mistrzostwa Podkarpacia U10

26 listopada na hali MOSiR w Łańcucie odbył się finał Młodzieżowych Mistrzostw Podkarpacia w Futsalu kategorii wiekowej U-10. To doskonała okazja do podsumowania działań Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej wydział Futsalu w zakończonym sezonie. Rozmawiam z Adamem Onyszczukiem, zastępcą przewodniczącego Wydziału Futsalu w Podkarpackim ZPN

A.Pacześniak : Turniej finałowy okazał się wspaniała imprezą, ale zanim doszło do finału odbył się cały cykl spotkań eliminacyjnych.  Jak powstała w ogóle koncepcja organizacji takiego turnieju, czy trudno było go zorganizować i jakie było zainteresowanie?

A.Onyszczuk: Dziękuję za miłe słowa. Za sukces tej imprezy stał cały zespół Wydział Futsalu. Sam pomysł powstał jakieś dwa lata temu. Do tej pory jednak nie było czasu go zrealizować z uwagi na to, że do tej pory prowadziłem również klub futsalowy SPAR Łańcut. Mam to szczęście, że Tomasz Wilkoń, Prezes firmy Słoneczko chętnie wspiera nasze inicjatywy związane z dziećmi. Jest to bardzo zbieżne z polityką i wizerunkiem firmy Słoneczko. W tym roku firma obchodziła 15-lecie istnienia, więc był to idealny moment, żeby wystartować z takim projektem. Jeżeli chodzi o zainteresowanie, to jestem bardzo zadowolony z frekwencji na wszystkich turniejach eliminacyjnych.


AP: Mówisz o turnieju jako o największej tego typu imprezie sportowej na Podkarpaciu w Futsalu. Czy wszystkie zamierzania i plany udało się zrealizować?

AO : Tak, była to największa impreza sportowa na Podkarpaciu dla Futsalu w jednej kategorii wiekowej. W sumie zagrało trzydzieści pięć drużyn, prawie pięciuset młodych zawodników. Od samego początku był plan, że w ciągu dwóch lat pobijemy rekord. Udało się już w pierwszym roku, ale nie możemy spoczywać na laurach. Liczę, że w przyszłości będziemy podnosić jeszcze wyżej poprzeczkę.

AP: Wszystkie imprezy organizowane pod szyldem SŁONECZKO CUP mają bardzo pozytywny odbiór wśród uczestników, rodziców i trenerów. Wszyscy liczą na powtórkę w kolejnym sezonie. Są już jakieś plany z tym związane?

AO: Jest to najlepsza forma „zapłaty”, kiedy widzi się szczęśliwe dzieci, zadowolonych rodziców. W styczniu siądziemy do rozmów z Prezesem Wilkoniem. Wierzę, że jeśli tylko sytuacja finansowa firmy będzie dobra, to będziemy mogli kontynuować ten ambitny projekt sportowy dla dzieci.

AP: Czy jest szansa, że w przyszłym sezonie impreza będzie miała jeszcze większy rozmach – ilość meczów, ilość drużyn, może wyjdzie dalej, poza województwo podkarpackie?

AO: Ideą tego projektu było propagowanie Futsalu na Podkarpaciu wśród dzieci. Myślę, że tutaj nic nie zmieni się w kolejnym roku. Celujemy w podobną ilość turniejów. Wierzę, że drużyny podzielą się wrażeniami z innymi jak było na naszych turniejach. Jest to najlepsza reklama kiedy trenerzy, rodzice wymieniają się poglądami na temat imprez sportowych dla dzieci.

AP: Oczywiście żadna duża impreza nie może odbyć się bez wsparcia sponsora. Ty od dłuższego czasu współpracujesz z firmą Słoneczko. Powiedź jak układa się współpraca na tej płaszczyźnie, czy w ogóle firmy chętnie wspierają takie inicjatywy?

AO: Od samego początku mojej działalności sportowej w Futsalu wspiera mnie Prezes Tomasz Wilkoń. Za co bardzo mu dziękuję. Obaj lubimy projekty bardzo ambitne. Wiadomo, że to pochłania mnóstwo czasu, żeby takie projekty zrealizować, ale nie żałuję. Od początku chcieliśmy, żeby oprócz ilości była wysoka jakość poziomu organizacji takich imprez.

AP: Oczywiście zachęcamy również  inne firmy do współpracy i wspierania podobnych akcji.  Przepisy gry w piłkę na trawie i na hali nieco różnią się od siebie. Czy to stanowi jakąś trudność dla trenerów i zawodników, którzy jednak zdecydowanie częściej prowadzą drużyny na trawie?

AO: Przed wystartowaniem tego projektu były takie obawy u niektórych działaczy futsalowych. W trakcie cyklu tych imprez nie zauważyłem, żeby ktoś z tym miał większy problem. Dodam, że były okazje rozmawiać z trenerami na ten temat i okazuje się, że ci trenerzy jeżdżą po świecie na staże i też zauważyli, że futsal może być uzupełnieniem treningów na trawie.

AP: Chyba najbardziej popularnym sportem w Polsce jest piłka nożna, mówi się o niej wręcz jako o sporcie narodowym. Jak myślisz, czy futsal ma szansę stać się również „sportem narodowym” i czy niedawny awans  Polski,  po kilkunastoletniej przerwie, do Mistrzostw Europy w futsalu przyczyni się do rozwoju i popularyzacji tej dyscypliny?

AO: Będzie bardzo ciężko dorównać popularności piłce nożnej na trawie, bo tam są ogromne pieniądze na rozwój tej dyscypliny. Nie mniej uważam, że futsal może być również dyscypliną bardzo popularną. Bardzo ciężko pracujemy na Podkarpaciu, żeby trenerom, działaczom i rodzicom pokazać, że w zimie warto grać w futsal. Sam awans kadry Polski jest na pewno dużym sukcesem sportowym. Jednak o popularności tej dyscypliny też ma duży wpływ lokalnych działaczy, czyli tzw. „praca u podstaw” (organizowanie mistrzostw w Futsalu, szkolenia dla trenerów, prowadzenie rozgrywek, itp.)

AP: Młodzi ludzie czerpią z najlepszych sportowych wzorców, mają swoich idoli, mają również świadomość że na sukces trzeba ciężko pracować. Czy dostrzegasz w tych dzieciach potencjał, czy można o nich już w tym wieku mówić jak o przyszłym zapleczu naszej kadry narodowej?

AO: Zarówno my działacze jak i Sponsor Słoneczko liczymy na to, że kiedyś dowiemy się, że tacy zawodnicy kadry narodowej grę w piłkę nożną czy też futsal zaczynali od gry, np. Słoneczko CUP

AP: Sport ma  ogromny wpływ na wychowanie i kształtowanie charakteru już od najmłodszych lat, uczy szacunku do drugiej osoby, rywalizacji, współpracy, rozwija cechy charakteru, które w dorosłym życiu są bardzo przydatne. Wszystko to idealnie wpisuje się w ideę i główne przesłanie  organizowanych przez Ciebie turniejów – propagowanie sportu  poprzez grę w Futsal w duchu walki fair-play.

AO: Tak jak wcześniej już wspomniałem, Futsal może być uzupełnieniem treningów na trawie. Jest to bardzo szybka gra, wymagająca dużych umiejętności technicznych, myślenia na parkiecie oraz współpracy z kolegami z drużyny. W meczach Futsalu pada wiele goli, emocje są prawie zawsze do końca, co pokazały w tym roku turnieje eliminacyjne. Do awansu do finału decydowały albo rzuty karne albo ilość zdobytych goli.

AP: Dziękuje za rozmowę i życzę dalszych sukcesów w popularyzacji tej pięknej dyscypliny sportu jaką jest futsal.